Czy mają się jednak z czego cieszyć? Wszak to dopiero połowa sezonu! Rywale na początku 2012 roku nie będą spoglądać na liderów łaskawym okiem. Zanurzyłem się w statystykach ostatniej dekady i sprawdziłem, ile razy tzw. "mistrzowie jesieni" cieszyli się na koniec sezonu ze zdobytego mistrzostwa.
Bundesliga
Los jest bardzo łaskawy dla liderów po rundzie jesiennej niemieckiej 1. Bundesligi. W ostatnich dziesięciu latach aż sześć razy drużyna, która po pierwszej części sezonu zajmowała pierwsze miejsce w tabeli, triumfowała również na koniec rozgrywek. Bayern Monachium jest w tej klasyfikacji prawdziwym królem. W ostatniej dekadzie aż cztery razy - po zwycięskiej jesieni - podnosił puchar dla Mistrza Niemiec. Po razie dokonali tego Werder Brema i Borussia Dortmund. Tabela wyraźnie pokazuje, że na ogół "mistrzowie jesieni" za naszą zachodnią granicą są niezwykle silni. Jednak w sezonie 2008/2009 TSG Hoffenheim 1899 nie wytrzymał napięcia i walki w każdym meczu na pełnych obrotach. Cóż się dziwić, w końcu był to beniaminek! "Wieśniacy" na wiosnę tamtego pamiętnego sezonu zamienili się chyba formą z drużyną VfL Wolfsburg. "Wilki" popędziły po pierwsze w 66-letniej historii klubu, mistrzostwo Niemiec. Niczym była dla nich dziewięciopunktowa strata do lidera po siedemnastu kolejkach.
Ekstraklasa
Cóż przyniosła ostatnia dekada w polskiej ekstraklasie? U nas jest znacznie mniej przewidywalnie, niż w Bundeslidze. Od sezonu 2001/2002 jedynie Wisła Kraków potrafiła obronić, wywalczony jesienią, fotel lidera. I to cztery razy (a trzy z rzędu). To dobitny przykład na stawianą często tezę, iż "Biała Gwiazda" jest najlepszym klubem XXI wieku. Ciekawa walka toczyła się natomiast w sezonie 2006/2007. Rundę jesienną wygrał GKS Bełchatów, ale po zimowej sprzedaży Radosława Matusiaka do Palermo Bełchatowianie wyraźnie podupadli w ofensywie, co wykorzystało Zagłębie Lubin. "Miedziowi" praktycznie od początku sezonu deptali rywalom po piętach. Ich wytrwałość i niebywałe zaangażowanie wystarczyły, by w maju cieszyć się z drugiego w historii mistrzostwa.
Primera Division
Z Polski udajmy się do Hiszpanii od lat zdominowanej przez Barcelonę i Real Madryt. Oba kluby konsekwentnie wysysają życie z rywali i nie ma w tych słowach krzty przesady. Nie dość, że regularnie pozbawiają ich punktów, to jeszcze zagarniają lwią część pieniędzy, które są co sezon do rozdysponowania pomiędzy dwadzieścia zespołów La Ligi. W ostatnich dziesięciu sezonach aż siedem razy "mistrzowie jesieni" zdobywali mistrzostwo. Pięciokrotnie stało się to udziałem Blaugrany, a po razie czegoś takiego dokonały Real i Valencia.
Ligue 1
O ile liga hiszpańska została w ostatniej dekadzie zdominowana przez Barcę i Real, o tyle we Francji istnym hegemonem stała się drużyna Olympique'u Lyon, która aż siedem razy z rzędu zdobyła mistrzostwo kraju. Pięciokrotnie (cztery razy pod rząd) uplasowała się na fotelu lidera zarówno po rundzie jesiennej, jak i na końcu sezonu. Ich panowanie skończyło się w 2009 roku kiedy to Bordeaux odebrało im tytuł najlepszej drużyny we Francji. W ich ślady poszły Olympique Marsylia oraz Lille. Po dziewiętnastu kolejkach obecnego sezonu prowadzi Paris Saint-Germain z trzema punktami przewagi nad Montpellier. Czy Paryżanie pójdą w ślad Lyonu oraz Lille i zdobędą mistrzostwo Francji wygrywając rundę jesienną?
Premier League
Premiership staje się coraz bardziej wyrównaną ligą. Sprawiedliwy, moim zdaniem, podział pieniędzy z transmisji telewizyjnych pomiędzy poszczególne kluby sprawia, że co kilka lat do poziomu "Wielkiej Czwórki" dobijają kolejne drużyny. To sprawia, że większość meczów angielskiej ligi ogląda się z niebywałym napięciem. W ostatniej dekadzie jednak - patrząc na ligowych triumfatorów - nie można mówić o wyrównanej walce (ta toczy się kilka szczebli niżej, gdzieś między lokatami dającymi awans do Ligi Mistrzów i Ligi Europy). Arsenal, Chelsea, a także Manchester United podzieliły mistrzowski łup między siebie. Sześciokrotnie w ostatnich dziesięciu sezonach "mistrzowie jesieni" zdobywali mistrzostwo Anglii. Po trzy razy Chelsea i Manchester United. Sezon 2008/2009 był smutny dla Liverpoolu, który na półmetku zasiadał w fotelu lidera. Rywale z Manchesteru okazali się zbyt silni. Ich doświadczenie i żelazne płuca pozwoliły na dojście do finału Ligi Mistrzów (porażka z Barceloną) oraz na zrzucenie "The Reds" z pierwszego miejsca. Ekipa z Liverpoolu ostatecznie przegrała walkę o mistrzostwo o cztery punkty. Przykre było też to, że w ćwierćfinale Champions League ulegli (trzeciej na koniec sezonu) Chelsea.
Serie A
Na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat żelazny podział na "walczących o mistrzostwo" i "pozostałych" był niezwykle widoczny we Włoszech. AC Milan, Inter Mediolan oraz Juventus totalnie zdominowały moją tabelę. Jeśli jeden był "mistrzem" jesieni, to drugi zdobywał mistrzostwo itd. Oczywiście "królem polowania" okazał się Inter, który aż pięć razy z rzędu zawłaszczał tytuł najlepszej drużyny Półwyspu Apenińskiego. Szczególnie przygnębiający - nie tylko dla fanów Juventusu, ale dla wszystkich kibiców piłki nożnej - był sezon 2005/2006, po którym "Stara Dama" została zdegradowana do Serie B za udział w aferze korupcyjnej. Mimo zajęcia pozycji lidera po dziewiętnastu kolejkach, musiała przygotować się na odejście największych gwiazd i mozolne odbudowywanie potęgi. Powrót na szczyt trwa już szósty rok i chyba jest bliższy do osiągnięcia, niż kiedykolwiek wcześniej, bowiem obecnie Juve, razem z Milanem, jest liderem tabeli i ma wielką szansę na wywalczenie tak upragnionego przez wiernych fanów mistrzostwa.
Biorąc pod uwagę ostatnią dekadę w pięciu najsilniejszych ligach Europy oraz w Ekstraklasie, można zauważyć, że aż w 36 sezonach (60 procent) "mistrz jesieni" zwyciężał w lidze na koniec sezonu. Czy to oznacza, że Bayern Monachium, Śląsk Wrocław, Paris Saint-Germain, Manchester City oraz Juventus zostaną mistrzami w swoich krajach? Ze statystycznego punktu widzenia, jest na to duża szansa. Ale futbol bywa przecież nieprzewidywalny!







0 Komentarzy:
Prześlij komentarz